Świadomość

Długo przymierzałem się do napisania tego tekstu. Już kilka miesięcy temu napisałem wstęp i zgromadziłem potrzebne materiały. Było tam kilka definicji, nowinek i cytatów – informacje, które po odpowiednim złożeniu miały stanowić artykuł poruszający najważniejsze kwestie tematu świadomości. Dziś jednak zdałem sobie sprawę, że nie mogę zastosować tego materiału, ani formy, którą wcześniej wymyśliłem. Nie mogę napisać o świadomości, jako o czymś znanym i zbadanym, bo tak po prostu nie jest. Nie wiemy, jak dokładnie funkcjonuje mózg. Oczywiście mamy bardzo wiele informacji o funkcjonowaniu świadomości, ale sama jej natura wciąż jest wyjaśniana bardziej przez filozofów niż przez biologów, czy biofizyków. Teoria mózgu, bo to właśnie on odpowiada za nasze odczucia, do niedawna nie istniała w ogóle, a teraz, na początku dwudziestego pierwszego wieku, wciąż jest w powijakach. Nie pozostało mi nic innego, jak napisać o rzeczach mniej naukowych, a bardziej zdroworozsądkowych oraz ogólnych konkluzjach na temat znaczenia świadomości.


Każde zwierzę posiada podstawowe mechanizmy obronne i zdolności przystosowawcze, które pozwalają mu na przetrwanie. Rozwinięte organizmy zaopatrzone są w złożone układy nerwowe, które potrafią przetwarzać najróżniejsze bodźce z otoczenia i reagować na nie w sposób, który niekiedy można uznać za twórczy. Zwierzęta najbardziej inteligentne potrafią nawet używać narzędzi oraz tworzyć zorganizowane stada. Człowiek jest gatunkiem, który najszybciej rozwinął swój układ nerwowy, co pozwoliło mu na stworzenie bardzo skomplikowanych narzędzi, wytworzenie struktur plemiennych, a ostatecznie rozprzestrzenienie się na całym globie i stanięcie na samym szczycie łańcucha pokarmowego. To jednak nie wszystko. Okazuje się, że "efektem ubocznym" wynikającym z powstania olbrzymiego układu nerwowego z wieloma wyspecjalizowanymi komórkami jest powstanie świadomości, która u człowieka pozwala nawet na kontemplowanie znaczenia swojego własnego istnienia. Tak naprawdę nie wiemy, jak głęboko odczuwają wszystkie zwierzęta, lecz na pewno to właśnie ludzie jako pierwsi stworzyli odpowiedni język i definicje, które pozwalają na nadanie nowej jakości i znaczenia świadomości.
Świadomość to aksjomat. Zaprzeczenie jej istnieniu jest właściwie zaprzeczeniem jakichkolwiek zdolności, a nawet samego istnienia w potocznym rozumieniu tego słowa. Kwestia tego jak dalece jesteśmy świadomi oraz jak dobrze możemy poznać świat dzięki naszym zmysłom jest sporna, ale podstawą do dyskusji na ten temat jest przyjęcie istnienia świadomości za pewnik. Istnieje wiele dowodów na to, że nie jesteśmy w stanie wielu rzeczy zobaczyć, usłyszeć, czy poczuć w sposób bezpośredni, lecz tak naprawdę nie wiemy, jak wiele możemy zrozumieć i czy w ogóle istnieje taka granica. Nasze zdolności są w pewnym sensie nieograniczone. Zastanawiając się nad istotą świadomości trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego jest ona w ogóle istotna. Tutaj na szczęście można znaleźć wiele odpowiedzi. Najbardziej filozoficzną z nich wszystkich można wyrazić następująco: nie ma nic bardziej złożonego niż świadomość, a przy tym jest to przeciwieństwo chaosu, najbardziej jaskrawy przykład miejscowej fluktuacji entropii. Inną, bardziej przyziemną, jest określenie świadomości, jako narzędzia poznania i zdobywania. Kolejną, najprostszą, jest uznanie jej za ten element człowieczeństwa, który najlepiej nas definiuje. To właśnie ta ostatnia odpowiedź jest tą, przy której postanowiłem się zatrzymać i napisać o niej rzeczy, w mojej opinii, ważne.
O ile osoba bez ręki, mało inteligentna, czy nie posiadająca znaczącej wiedzy ciągle jest człowiekiem, o tyle byt pozbawiony świadomości jest już tylko ciałem pozbawionym oznak rozwiniętego życia. Rodząc się człowiek posiada pewne predyspozycje, lecz w pierwszych latach życia jest zupełnie bezbronny i dopiero zdobywa wiedzę niezbędną do przetrwania. Współczesny człowiek kilkanaście lat uczy się, jak przetrwać. To właśnie przekazana nam i zdobyta przez nas wiedza oraz zdolność do przewidywania przyszłości (zwana inteligencją) kształtują nas jako takich, wypełniają ego – to co myślimy i jak myślimy. Wrodzona zdolność, potencjał do głębokiego odczuwania i abstrakcyjnego myślenia jest domeną naszego gatunku i w tym sensie słownikowe definicje świadomości są pełne, ale od setek lat wyróżnia nas coś więcej niż tylko to. Dla mnie spoiwo łączące inteligencję i wiedzę, nie jest już tym samym, co świadomość ludzi ostatnich tysiącleci – stanowi ono w większej mierze wartość potencjalną, niż rzeczywistą. To właśnie w tej kwestii najbardziej przeszkadza mi słownikowe pojęcie "świadomość: "Stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę z odczuć wewnętrznych i zewnętrznych bodźców"" jest domeną wielu zwierząt, nie tylko ludzi. "Różnica potencjałów" pomiędzy nami, a innymi zwierzętami od tysiącleci nie jest już jedynym, co nas wyróżnia – w głównej mierze jest to właśnie zwiększana przez nas wiedza i inteligencja, które pozwalają nam myśleć i funkcjonować w zupełnie wyjątkowy sposób. Memy zapoczątkowały drugi etap ewolucji. Ludzie jako pierwsi znaleźli sposób by zwiększyć swoje szanse przetrwania dzięki modyfikowaniu swojej własnej świadomości.
Dla człowieka zazwyczaj nie ma nic ważniejszego od świadomości, choć niewielu zdaje sobie z tego sprawę. To właśnie nią staramy się utrzymać i rozwijać. To właśnie u ludzi rozwinięta świadomość stała się wartością niezbędną do osiągnięcia sukcesu, a nawet przeżycia. Nasz wewnętrzny głos przestał być częścią naszej wrodzonej natury – możliwości technologiczne oraz społeczeństwo, w którym żyjemy sprawiły, że świadomość redefiniowała samą siebie. Zmodyfikowaliśmy świadomość własnej świadomości. Różne wartości: dom, rodzina, a niekiedy nawet szczęście ustąpiły chęci utrzymania świadomości. Myślenie i odczuwanie są dwoma procesami pożądanymi w istocie bardziej niż cokolwiek innego. To nie życie, szczęście, czy przyjemności są bezpośrednim motorem naszych działań, a coś bardziej ogólnego i według mnie jest to właśnie chęć korzystania z Rozwiniętej Świadomości. Myślenie, Istnienie. Nie chcemy nie być, nie chcemy nie trwać. Chcemy cierpieć (a wielu ludzie chce nawet umrzeć) jeśli to tylko zapewni nam możliwość dalszego istnienia w tym najgłębszym sensie. Pragniemy wspominać, przewidywać i doznawać uczuć. Chwile szczęścia mogą okazać się po latach początkiem tragedii, a przyjemności prowadzić do klęski, lecz świadomość zawierającą nasze uczucia i pragnienia chcemy zachować i eksploatować do ostatniej sekundy życia. Tylko samobójcy odbierają sobie życie zdając sobie sprawę, co to oznacza, lecz i oni niemal zawsze robią to z poczuciem wstydu i klęski.
Z racji faktu, że w tym miejscu powinny znaleźć się odniesienia do filozofii, napiszę teraz kilka słów odnoszących świadomość właśnie do niej. Obiektywizm nie jest idealny. Mimo wielu genialnych pomysłów, Ayn Rand nie mogła wiedzieć wszystkiego i nie mogła wszystkiego przewidzieć. W podejściu Rand, a dokładniej Goodkinda, który dał mu bardziej ludzką twarz, jest jednak coś, co sprawia, że Obiektywizm staje się swoistą Kravmagą wśród filozofii. To, o czym piszę, jest umiłowaniem świadomości, prawdy oraz pokora wobec faktów dokonanych. Pomijając fakt, że cechy te pozwalają na zmiany w ideach samej filozofii, zwrócę tu uwagę, że sprzyjają one rozwojowi i trwaniu bytu. Przekonania zwiększające szanse przeżycia w sposób bezpośredni mają największą szanse przetrwać, podobnie, jak geny, które sprzyjają rozwojowi gatunku. Nie wiem, czy kiedykolwiek poglądy Obiektywistów staną się popularne, lecz uważam, że nie ma nic bardziej właściwego niż życie zgodne z nimi. Największym osiągnięciem naszej rozwiniętej świadomości jest postawienie na piedestale szczęścia, rozwoju i, przede wszystkim, sprawiedliwości.

Na koniec chciałbym wspomnieć jeszcze o pewnym problemie, którego nie mogłem rozstrzygnąć przez jakieś dwa lata. Zastanawiałem się, czy istnieją wypadki, w których dobrze jest ograniczyć swoją świadomość. Zawsze myślałem, że nie ma takich sytuacji, lecz pewnego razu przeczytałem słowa, które zachwiały moimi poglądami. Sentencja mówiła o tym, że każdy człowiek jest zaprogramowany by odreagowywać cierpienie. Początkowo tylko to mną wstrząsnęło, lecz później bardzo zmartwiło. Konsekwencje tego faktu są smutne, lecz trzeba je przyjąć do wiadomości. Nie można znieść wszystkiego. Ostatecznie doszedłem do dość ciekawego wniosku: każdy człowiek musi sobie zasłużyć na świadomość oraz na możliwość przyswojenia kolejnych informacji, które ją rozwijają. Idąc dalej: każdą pasję i każde uczucie w rozwiniętej formie musimy sobie wypracować. Świadomość współczesnego człowieka przestała być tylko wrodzoną zdolnością do odczuwania.

 

                                                                                                                                                  Conressor

26-10-2021, 23:34

Valid XHTML & CSS | Design by: LernVid.com