Polcon 2014 - relacja

Liczne obowiązki nie są już tak liczne, więc w końcu możemy przedstawić Wam dłuuugo wyczekiwaną także i przez nas relację z Polcon-u, który w tym roku miał miejsce w Bielsku-Białej. Skupimy się jednak na sobocie, bowiem właśnie wtedy na miejsce dotarła delegacja, w skład której weszli Vanui, Xan i Wisienka91, czyli moja skromna osoba. Po konwentowe historie z dni pozostałych należy zgłosić się do Atmi i Logena, których właśnie w Bielsku mieliśmy zaszczyt poznać. Ale o tym za chwilę...

 

 

 

 

 

 

 

 

6 września 2014

 

 

Wczesny start podróży zaskoczył zarówno Vana jak i mnie, bo dane nam było połączyć siły jeszcze przed południem. Obrawszy niezwłocznie kurs na Bielsko-Białą – ruszyliśmy w drogę, a przybywszy na miejsce pobraliśmy wejściówki, identyfikatory, plany oraz mapy i tak przygotowani wkroczyliśmy w kolorowy świat fantastyki. Liczni "cosplayowcy", a zwłaszcza "cosplayki" miło przyciągały zarówno wzrok, jak i obiektyw Vanowego aparatu. Pozostawiwszy w "recepcjach" nasze mieczoprawdowe zakładki – podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu zwiedzania.

 

 

 

Wstępny rekonesans potwierdził, iż zapowiedzi programowe nijak się mają do zapierającej dech w piersiach rzeczywistości, a zwiedziwszy dwa z trzech budynków, w których odbywał się Polcon – jako dzielni i niestrudzeni podróżnicy skierowaliśmy swe kroki do sali gimnastycznej by odkryć kolejne niezwykłe umiejętności oferowane przez obecnych tam konwentowiczów. Wziąłem tam udział w fizyczno – koordynacyjnej części, a ta przypadła mi do gustu tak bardzo, że przez niemal godzinę zgłębiałem tajniki sztuki kuglarskiej.

 

 

 

Gdy już zmęczenie wzięło górę okazało się, że istnieje skończona ilość informacji, które w tak krótkim czasie mózg może przyswoić i skoordynować – powróciliśmy na główny plac, gdzie akurat odbywał się pojedynek rycerski. Dzielni wojownicy wybrali sobie piękne Damy z tłumu, których czci mieli w owym pojedynku bronić i po dokonaniu ostatnich poprawek uzbrojenia – rozpoczęli walkę. Kondycyjnie wymagająca wymiana ciosów trwała jakiś czas, który dzielni operatorzy mieczy wykorzystali także na sarkastyczne uwagi ku uciesze podziwiającej gawiedzi i strwożonych o życie swoich bohaterów Dam.

 

 

 

Turniej trwałby zapewne długo ze względu na bardzo wyrównany poziom prezentowany przez obu rycerzy, więc podjęli męską decyzję o zakończeniu go w jedyny słuszny i przystojący tak zasłużonym w polu chwały wojakom – poprzez rozegranie gry "papier – kamień – nożyczki". Z tak dojrzałym i męskim rozstrzygnięciem pojedynku nikt nie odważył się kłócić, więc wymieniwszy wyrazy uznania dla gustu oponenta w kwestii wyboru Damy – rycerze powrócili do swoich namiotów na zasłużony odpoczynek.

 

 

 

Zapisując w pamięci liczne wskazówki co to tego "jak być męskim" skontaktowaliśmy się z Atmi i Logenem, którzy dołączyli do nas po kilku chwilach. Opisu uczuć, który powinien tu nastąpić, niestety nie udało się stworzyć w pisanej formie. Wizje strojów Matki Spowiedniczki i Czarodzieja Wojny autorstwa Atmi i Logena przerosły nasze najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia. Zachwyt nad pełnymi detali kostiumami odebrał nam nie tylko mowę, ale także i dech w piersiach, a zdjęcia (jak bardzo dobre by nie były) – nie oddają moim skromnym zdaniem nawet w połowie tego, jak stroje te wyglądają w rzeczywistości.

 

 

 

Po przemiłym powitaniu, chwili na "ogarnięcie" i sesji zdjęciowej – rozpoczęliśmy przygotowania techniczne przed konkursem Logena. Po ustaleniu wszelkiej kolejności nagród – rozpoczęliśmy obserwację gromadzących się w pobliżu ludzi próbując ustalić, ilu z nich przyszło na konkurs Atmi i Logena. Do zmagań przystąpiła piątka osób. Poziom pytań niestety odstraszył dwie z nich, więc ostatecznie o główną nagrodę – "Regułę dziewiątek" ufundowaną przez Dom Wydawniczy Rebis – walczyło trzech dzielnych fanów uniwersum Miecza Prawdy Terry`ego Goodkinda.

 

 

 

Filmowy skrót konkursu nie oddaje oczywiście wszystkich emocji i całej dobrej zabawy, która towarzyszyła nam w czasie wiedzówki ale jest całkiem niezłą tego namiastką, więc serdecznie zapraszamy do pooglądania przepraszając z miejsca za nie do końca dobrą jakość dźwięku. Emocje towarzyszące nadzwyczaj wyrównanej walce o pierwsze miejsce również pozostaną niezapomniane. Zwycięzca otrzymał oczywiście obiecaną "Regułę dziewiątek", a pozostali towarzysze z podium odebrali nagrody w postaci konwentowej waluty.

 

 

 

W połowie konkursu dołączyli do nas Xan i Jego Dama, więc gdy tylko skończył się konkurs, a części redaktorskiej stało się zadość – nadrobiliśmy wymianę uprzejmości i powitań tudzież wszelakich innych wiadomości najnowszych rozpoczynając kolejną przemiłą znajomość. Pożegnawszy się ze wszystkimi po kilkunastu minutach integracji – udaliśmy się w podróż powrotną.

 

 

Dołączamy także krótki, acz godny, naszym zdaniem, uwagi przegląd cosplayowych strojów :)

 

Mimo rozdania wielu zakładek nie wracaliśmy na pewno z pustymi rękoma. Nawiązanie nowej znajomości z Matką Spowiedniczką i Lordem Rahlem zapewne zaowocuje wieloma miłymi spotkaniami w przyszłości. Do zobaczenia zatem niedługo i choć jeszcze nie wiemy gdzie, to przecież Prawdziwe Przygody nie wymagają na szczęście takiej wiedzy... :)

 

images/stories/articles/290/IMG_8850.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8867.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8819.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8817.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8831.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8872.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8876.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8887.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8888.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8889.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8890.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8891.jpgimages/stories/articles/290/IMG_8896.jpgimages/stories/articles/290/IMG_9999.jpg

M...

16-12-2017, 15:56

Valid XHTML & CSS | Design by: LernVid.com