Richard i Kahlan

Spotkali się w lesie
pięknym, zielonym.
Ona samotna, On zagubiony.
Ona tajemnicza przez las uciekała
On na drodze ją spotkał z rana.
Po dziwnej śmierci ojca zdruzgotany
Ukoił przy niej serca swego rany.
Te piękne chwile dźwięki mieczy przerwały.
Posypały się iskry
miłości i walki.
walczyli chwil parę,
On i Ona,
razem.
Ona dotknięciem stworzyła sługę,
On ujrzał tylko krwi strugę
Zakochali się w sobie.
Ale czy to była miłość?
Niby zakochani
a jednak obcy sobie.
W podróż niebezpieczną się udali.
Przyjaciela starego ze sobą zabrali.
Obdarzeni magicznymi darami
wyruszyli,
by rozprawić się ze zła siłami.
Wiele przygód ich spotkało
i niebezpieczeństw.
Pomagali, zabijali
i kochali.
Przyjaciół wielu mieli
i wrogów, których nie chcieli
Zło na każdym kroku spotykali.
Ona pamięć raz straciła,
lecz miłość jej ją przywróciła.
Ich wędrówka wciąż trwa
lecz już nie są sobie obcy.
On i Ona.
Mąż i Żona.

 

Zedd Żulus Zorander

20-09-2019, 10:14

Valid XHTML & CSS | Design by: LernVid.com